Pan Pierdziołka…

Prawie pół roku po przeprowadzce zabieram się za języki moich dzieci. Niemiecki słyszą tylko w mojej samochodowej nawigacji, polski coraz mniej słyszalny również… Znalazłam nauczycielkę niemieckiego i przyjeżdża raz w tygodniu na godzinę – jest super i mam nadzieję, że sprawi, że dzieci polubią w końcu ten język. Polskim zajmę się sama. Zamówiłam książki z Polski i będę dzieci męczyć bardziej profesjonalnie, ale zanim dojdą, pomęczę je tym, czym mam. Czytamy Zielone Pomarańcze czyli PRL dla dzieci i przyznam, że idzie nam bardzo dobrze. Opowiadanie są krótkie, ale słownictwo, szczególnie dla Jasia, nie jest proste. Podchodzę do tekstów tak jak potrafię  – tak jak uczę angielskiego. Wprowadzam temat, szukamy znajomego słownictwa, wprowadzam nowe słowa z tekstu, układamy zdania ze słowami, odmieniamy przez przypadki, czytamy tekst i robimy jedno lub dwa ćwiczenia „po”. I tak jesteśmy już pod koniec książki. Z pisaniem po polsku – muszę zakombinować, bo dzieci nie lubią i pisanie idzie im najgorzej. Dzisiaj było tak:

Wybrałam wierszyk z Pierdziołka mojego ulubionego, wybrałam słowa, które mogłyby być nowe, nakazałam zbudować zdania, a potem napisać historyjkę z punktu widzenia bohatera wierszyka! I oto wyniki! Janek powinien popracować nad kaligrafią, oboje nad odmianą, ja muszę przestać przeklinać przy dzieciach i walić w nich wałkiem.

 

FullSizeRender-5

FullSizeRender-4

FullSizeRender-3

FullSizeRender-1

FullSizeRender-6

FullSizeRender-2

4 thoughts on “Pan Pierdziołka…

  1. Dominika Luty 2, 2015 / 10:09 pm

    Tam mi się spodobało, że wysłałam mamie i siostrza do poczytania.Jak w przyszłości mała zalezie mi za skórę może chwycę za wałek, bo widać działa 🙂 żartuję sobie. Może sobie przeklnę na uspokojenie. 🙂

    • aniukowepisadlo Luty 2, 2015 / 10:33 pm

      Dominika, dzięki za dzielenie się! Bardzo mi miło….może nie wałek, ale jakieś środki czasem należy przedsięwziąć :-)!

  2. Krollewna Luty 3, 2015 / 10:29 am

    Nie przeczytałam Twojego bloga od deski do deski, więc może już o tym pisałaś a ja przeoczyłam, ale w jakim języku rozmawiasz z dziećmi? Bo całkiem dobrze sobie radzą!

    • aniukowepisadlo Luty 24, 2015 / 9:27 pm

      Krollewno, no wiesz, staramy się ten słynny OPOL (One Parent One Language) ale nie zawsze się udaje. Radzą sobie jakoś…:-). Dzięki!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s