Lotniskowa fauna…

Sobole i myszy nie dały się sfotografować, ale wreszcie mam okazję pokazać inną faunę. Osiołki z Domu Osiołka Kreteńskiego w Agia Marina na Krecie

Ci, którzy znają mnie osobiście, lub osobiście na fejsbuku, wiedzą, że od kilku miesięcy moje życie toczy się wokół bez-pańskich, lub chuj-pańskich psów. Nie żebym była wariatką biegającą za każdym psem wałęsającym się po wsi bez obroży, bo po pierwsze musiałabym się zawałęsać na śmierć – tyle ich jest, a po drugie, jest od tego super prężnie działająca grupa amerykańsko-brytyjskich wariatów, których kocham nad życie i wspieram słowem i groszem kiedy tylko mogę. To oni robią łapanki na koty w śmietnikach i masowo je szczepią i sterylizują i to oni budują ulicznym psom budy i kołują dla nich pożywienie. Bezdomne, lub z domów złych, same pojawiają się pod naszym domem, jeden dosłownie położył się na naszej wycieraczce i rano przywitał nas jak swoich machając wesoło ogonem. Pierwsza była Zoya, która mieszka już Helsinkach, Vinny i Buddy znaleźli właścicieli, od których wcześniej uciekli w celach rozrodczych. Zmajstrowali kilkanaście bezdomnych szczeniąt na gigancie, a i tak właściciele nie dokonają kastracji, bo psu nie wypada jajek odcinać, chłop to ci przecie, a chłop bez jaj to nie chłop. Nawet nie pies. Najświeższe nasze njusy to nocna akcja oswobodzenia suczki sąsiadów ze zbyt ciasnej łańcuchowej obroży. Sąsiad-sadysta przywiązał mamę trzech szczeniąt do jakiejś linki metalowej przeprowadzonej przez podwórko. Do linki doczepił łańcuch, do łańcucha psa. Zawiązał łańcuch wokół jej szyi dwa razy, tak na wszelki wypadek dwa razy, żeby się upewnić, że się udusił w przeciągu doby i dodał dla pewności drut, którym związał owe łańcuchy. Wyposażeni w wysoką drabinę, latarki, szczypce do drutu i przysmaki dla psów, pod osłoną nocy, ruszyliśmy na pomoc! Akcja się udała, pies uwolniony. Na płocie powiesiłam jeszcze liścik, że jeśli jeszcze raz będzie miała ciasno na szyi, dzwonię na policję i ogłoszę z nazwiska w internecie! Poskutkowało nieco, bo choć pies rano był znów przywiązany, łańcuchy były luźniejsze. Powiesiłam jeszcze na płocie obrożę i smycz z wielką prośbą żeby wymienili te łańcuchy. Bez odzewu jak na razie. 

Te wiadomoście powyżej to pierwsze dziesięć minut Faktów (mam wreszcie Cyfrowy Polsat to się orientuję), czy innych wiadomości o pełnej godzinie. Najbardziej bulwersujące, najważniejsze, wymagające uwagi i przedsięwzięcia stanowczych kroków. Następnie prowadzący wiadomości rozjaśnia swoje lico, wraz z powagą przekazywanych wiadomości, znika dodająca powagi zmarszczka między brwiami i dowiadujemy się o tym jak gdzieś pod Opolem owca urodziła cielaka, czy LGBTQowe koło gospodyń wiejskich upiekło największy, bezglutenowy bochenek chleba. Takie nasze “meanwhile” jeśli ktoś ogląda Stevena Colberta (a jeśli nie ogląda, to polecam). Czas więc na wiadomości lżejsze. 

Kiedy przeprowadziliśmy się kilka tygodni temu bliżej lotniska nie zdawałam sobie sprawy jakie interesujące rzeczy kryje nasze maleńkie, przytulne i sprawnie działające lotnisko w Chanii. Kiedy wszystkie pięć samolotów pasażerskich odleci do Aten, kiedy ucichną amerykańskie samoloty transportowe, a greckie F16 przestaną robić dziury w chmurach, pas startowy i teren położony w pobliżu budzi się do życia. A skąd ja to wiem? Od grupy naukowców, którzy ustawili kamery do obserwacji życia fauny lotniskowej na Krecie. Wnioski z tejże obserwacji są niezwykle ciekawe. Cały łańcuch pokarmowy kreteńskiego półwyspu Akrotiri rozpieprza się o jedną rzecz. A mianowicie o to, że kilka razy dziennie wystrzeliwane są armatki hukowe żeby odstraszyć ptaki od pałętania się zbyt blisko silników samolotów. Przestraszone ptaki odlatują, a w dole, w trawie cieszą się i zacierają łapki łasice, norki i sobole, którym właśnie umożliwiono polowanie na myszy i nornice, które to zostały ocalone przed ptakami przez armatki. Łasice, norki i sobole mają jedzenia po kokardki tak więc zadomowiły się na pasach trawy lotniskowej na całego. Myszy mają przerąbane, ale i tak wolą mieszkać w wysokiej trawie lotniskowej, bo nie ma ptaków, bo w trawie jest jedzenie, a trawą opiekuje się greckie lotnictwo wojskowe więc wiecie…feta, spanakopita i raki… Na terenie lotniska można zaobserwować również coś co przypomina mały gatunek kangura. Ależ skąd kangury na Krecie? To zwykły, przekarmiony dumą i odwagą, zając! Zające są tutaj nagminnie odstrzeliwane przez ludzi. Wokół naszego domu ciągle słychać strzały i dwa razy już, na spacerze z psem, widziałam jak chłop niósł ukatrupione zające na obiad. Lotniskowe zające natomiast nie mają się czego bać. Dla nich to teren bezpieczny, bez psich łapanek, rozstrzeliwań, wolny od śmierci. Jak tylko wykombinowały, że te wybuchy z armatek hukowych to ściema, a nie żadne strzelby, żyje im się jak w raju. Zajadając korzonki i trawkę obserwują wysiadających z samolotu pasażerów, którzy następnie wpychani są do autobusów żeby przejechać nie więcej niż sto metrów do wejścia do budynku (kto był, wie o czym mówię). Zachodzą szaraki w głowę po co te cholerne autobusy i to jest jedyny ich problem. I jeszcze coś zarejestrowały kamery porozstawiane na terenie lotniska. Obsługa pasa lotniska i parkingu dla samolotów często boryka się z tzw FOD (foreign object debris) czyli śmietki niewiadomego pochodzenia. Takie małe przedmioty, śrubki choćby, mogą spowodować poważne uszkodzenie samolotu. Sprząta się więc pasy startowe i parkingi wielkimi miotłami na gładko. A na pobliskich dachach i słupach siedzą ptaki i zwijają się ze śmiechu, bo okazuje się, że często to właśnie one, uprzednio wyczaiwszy, że pas startowy to super twarde podłoże, przylatują z orzechem w dziobie i ryps orzechem o beton. Potem tylko szybciutko żeby nie dostać się do silnika samolotu, bo “ino pierze zostało z Władka w zeszłym tygodniu” i śmig z orzechem w bezpieczne miejsce. A niech głupole się zastanawiają skąd te FODy na pasach. 

Tak więc kochani, kiedy będziecie lądować na lotnisku w Chanii rozpoczynając wasze cudowne wakacje na Krecie, pomachajcie szarakom, sobolom i bohaterskim myszom z waszego okna. Odmachają z wdzięcznością.

 

Jedna myśl w temacie “Lotniskowa fauna…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s